Obserwatorzy

sobota, 12 października 2013

Test futerka ;)

Dzisiaj tak na krótko i szybko ;)...
Byłam ostatnio na małych zakupach w Rossmanie i kupiłam sobie lakier i futerko z Wibo. Futerko przykleiłam sobie tylko na serdecznych palcach z obawy, że jeśli się nie trzyma, osypuje lub prześwituje albo po prostu mi się nie spodoba to będę miała mniej pracy ze zdjęciem go :)

Pierwsze odczucia na temat tego puszku:
     "Kurcze, jakieś małe to pudełeczko" - fakt, pudełeczko w sumie malutkie, bo tak na prawdę po co większe? raczej nikt nie będzie ozdabiał nim paznokci za każdym razem ani codziennie.
     "ciekawe na ile razy starczy" - w brew pozorom na sporo użyć, ja zrobiłam nim 2 paznokcie i nic mi z pudełeczka nie ubyło, serio.
     "ciekawe czy trudno się go nakłada" - nie! czemu? bo praktycznie nic robić nie trzeba! malujesz na paznokciach 1 warstwę lakieru i czekasz aż wyschnie, standard. Potem nakładasz drugą i taki świeżo pomalowany mokry paznokieć zanurzasz w pudełeczku z puszkiem i delikatnie przyciskasz. Efekt? Sam się przykleja do paznokcia. Potem wystarczy tylko strzepnąć nadmiar z powrotem do słoiczka ;)
     "hehe ale fajne małe włoski, taki śmieszny puszek" - oooh jak mi się ten efekt podobał! chodziłam potem cały dzień i miziałam te paznokcie, jakbym hm... głaskała chomika :) lub jakiekolwiek małe zwierzątko...
     "ile będzie się trzymać i czy nie zmyje się pod wodą" - tę zagadkę zadała mi koleżanka... no 1 dnia nic moczyć ich nie musiałam na szczęście... 2 normalnie myłam naczynia i kilka razy moczyłam czy myłam ręce... praktycznie nic się nie zmieniło, i błyskawicznie schnął... no koniec żywota miał dnia 3 wieczorem w wannie ALE! wcale się nie rozpuścił ani nie odpadł... ja poprostu tak mam, że jak się kąpie z pomalowanymi paznokciami to mi lakier poprostu schodzi z paznokci, tzn odpryskuje tak, że cały lakier w 1 kawałku schodzi jakbym odklejała naklejkę. oczywiście ten lakier zostawiłam do wyschnięcia i co?! gdyby nie to, że moje paznokcie odklejają lakier żyłby dalej, miał się dobrze i nadal był puchaty i fajny ;)



PS. Lakier średnio mi przypał do gustu, pomimo 2 warstw nadal był moim zdaniem za jasny i ciut prześwitywał... może jakbym pomalowała 3 warstwy? nie wiem.... ale mam zamiar sprawdzić czy ładnie będzie się prezentował na bordowym lakierze ;)