Obserwatorzy

czwartek, 26 czerwca 2014

Wibo Celebrity Nails I

Dziś kolejna mała "pokazóweczka" i również dotyczy ona lakierów Wibo.
Na przegląd bierzemy kolekcję Celebrity Nails..... a dokładniej pierwszą jej część.
Cała kolekcja składa się z dwóch zestawów
1. w odcieniach pomarańcz-róż
2. zieleń-niebieski

Ja na razie zdołałam wykorzystać jedynie kojekcję pierwszą..... także druga część myślę, że powinna być za jakieś 2-3 tygodnie :)
Specjalnie maluje każdą łapkę innym kolorem, aby poszło to szybciej.... a, że maluję paznokcie co ok. 5-6 dni..... to myślę że akurat tyle czasu mi starczy :)

A teraz wracając do tematu..... kolory są boskie <3 mocne, intensywne.... wpadające w oko.... takie jak lubię :)
Malujemy 2 warstwy i jest idealnie.... choć sama pierwsza też ma całkiem niezłe krycie, nie ma smug prześwitów itd, ale ja standardowo zawsze daje 2 :)
Lakierki nie odpryskują..... ba, praktycznie się też nie ścierają mi na końcówkach.... moje paznokcie po prostu kochają Wibo :)
Wszystkie mają w sobie "złoty pyłek" ślicznie się mienią tym złotem..... choć na zdjęciach bardziej to pewnie widać na buteleczkach niż na paznokciach, ale uwierzcie na paznokciach też to wygląda bosko :)
"Typowo letnia słoneczna poświata".

Uwielbiam lakiery Wibo więc po co mam się rozpisywać..... pora je pokazać :D

1. Super mocny i dający po oczach pomarańcz! <3



2. Ładniutki a'la brzoskwiniowy kolorek



 3. Bardzo fajny delikatny róż



 4. Bardziej dający po oczach róż :D



 5. Ciemny róż a'la bordo już prawie :)))




Moim faworytem tutaj jest zdecydowanie pomarańcz <3 w tym starciu wygrał moje serce :)
Na drugim miejscu kolor nr............ 5!! Ciemny! Drapieżny (RAWR) i bardzo elegancki kolorek w jednym :))
Jestem ciekawa który Wy wybierzecie! ????
Buziaczek :*

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Indyjska panienka


Zaczęło się od tego, że mi się nudziło.... a na wierzchu leżał biały eyeliner z Inglot'a.... i według powiedzenia "dać dziecku zabawkę"..... no oczywiście dziecko musiało się pobawić :)


Inspiracją do kolorów makijażu było to, ze akurat miałam pomarańczowe paznokcie.... a siostry chusta była różowa ze złotymi zdobieniami... także wiadomo, żeby pasowało :)
Oh... oczywiście biała kreska, aby do ręki też coś pasowało xD


Makijaż robiony cieniami z mojej paletki 120... czarny eyeliner (tzw no name bo nie ma firmy) oraz biały Inglot.



Tu sam makijaż oka z daleka..... + już doszło kilka kryształków do ozdoby.


Trzeba było również sprawdzić czy kolczyk (owszem, bo za wisiorek na czole robił mi kolczyk zawieszony na łańcuszku) będzie się trzymał i nie będzie spadał.


No i oczywiście chusta..... bez której to nie było by takiego efektu :)
Jak już wszystko gotowe.... można pobawić się w zdjęcia :D






Taki to oto dziś miałam nudny poniedziałek ;)
Papa :*

czwartek, 19 czerwca 2014

Wibo Candy Shop

Dziś mała "pokazówka" moich ostatnio ulubionych lakierów czyli seria Candy Shop od Wibo.
W jej skład wchodzą 4 kolory.... ja niestety mam tylko 3, ponieważ ostatniego nie byłam w stanie dorwać w żadnym (z trzech) Rossmann'ów. :(
Gdybym wiedziała, że tak bardzo mi się spodobają szukałabym go nieco bardziej :)

Są to lakiery piaskowe, każda chyba wie na czym polega ten efekt..... bo jaka w tym filozofia? Jakby dziecko nasypało sobie piasku do buteleczki z lakierem, a potem się cieszy ^^
Kolory są mega słodkie i cukierkowe... czyli takie dla mnie jak najbardziej naj.
Nazwa kolekcji Candy Shop bardzo do nich pasuje, bo są bardzo bardzo słodkie :)

Mam kolorki 2, 3 i 4. 
1 To kolor taki bardziej brzoskwiniowy..... i szczerze jakbym miała wybrać który z nich podobałby mi się najmniej zapewne wybrałabym ten którego nie mam :) Bo kto mnie zna wie, że lubię bardziej wyraziste kolorki :D

Moje paznokcie są naprawdę mało wymagające co do lakierów (choć może to kwestia odżywki na której maluję) ale wszystkie się trzymają bardzo ładnie. Teraz właśnie miałam pomalowane nr 3 i w stanie niemal idealnym paznokcie trzymały mi się 5 dni..... aż do dziś ponieważ musiałam je zmyć :P

Lakier nie odpryskiwał, praktycznie się też na końcówkach nie zdzierał..... jedyny "widoczny efekt użytkowania" to taki, że miałam wrażenie że poprzez dotykanie wszystkiego wycia rąk itd ta "piaskowa powłoczka" lekki mi się ścierała..... efekt porównywalny do papieru ściernego, że jak się coś nim potrze to te grudki na nim się zmiejszają.... choć z lakierem efekt aż tak mocny nie był :)

A teraz dość tego gadu gadu (bo się rozpisałam jak nigdy)
Oto kolorki :)

Fioletowy nr 4


Jasny róż nr 2


Ciemniejszy róż nr 3


Tak jak kocham paznokcie w mocnych kolorkach..... tak ten delikatnie słodki fiolecik uwiódł moją duszę i serce <3

A jaki Wam podoba się najbardziej????

Buuuuuziaczki :*

wtorek, 17 czerwca 2014

Lekko w fiolecik

Znów długo mnie nie było...... oh ja niedobra :D
Mam nadzieję, że w końcu uda mi się wyrobić jakąś "systematyczność".

Jakoś jestem dziś nie bardzo w nastroju, więc wybaczcie, że nie będę pisała zbyt wiele.


Tym razem oczko w różach/fioletach.... + szara kreska, bo stwierdziłam, że czarna będzie tutaj za ciężka.
Użyłam cieni z paletki Technic Electric tej kolorowej.....
Mam ją już od tak dawna, jest bardzo fajna i można jej użyć na wiele sposobów a ja jakoś nie miała do niej natchnienia... więc pojawią się jeszcze ze 2 makijaże z jej użyciem, tak aby posprawdzać jej kolorowe możliwości :).... no, i aby lekko weny nabrać, której ciut mi brakuje.



Kreska jest zrobiona szarym eyelinerem AVON Color Trend Elephant Grey, którego swoją drogą już prawdopodobnie w katalogu nie ma.





Na koniec musi być głupia mina :)..... Jeśli nie wychodzą ci dobre fotki, to z głupią miną zawsze wyjdzie ta najlepsza (najostrzejsza itd).... złośliwość rzeczy i tyle :)

Buuuuziaczki :*

sobota, 7 czerwca 2014

Nieco spokojniej... i prośba do WAS

..... oh! Szok! Ja i 2 spokojne makijaże pod rząd?
Nie podobne do mnie zupełnie :D
Cóż... mam ostatnio brak weny.. ale staram się coś z tym zrobić pomału :)


Makijaż znów w miarę spokojny... ale od dawna chciałam użyć do czegoś cienia z INGLOTa AMC 74 piękny złamany chłodny fiolet ze srebrnymi drobinkami..... choć po pomalowaniu drobinek nie widać :)

Razem z Duraline zrobiłam min kreskę i pomalowałam dolną powiekę.... może następnym razem użyję go w roli głównej do wieczorowego Smoky?

Oprócz niego na powiece goszczą cienie z Pierre Rene (ostatnio cały czas):
Quatro no.01 ELLEGANCE
149 EGYPTIAN SUN w wewnętrznym kąciku
084 ME ME w zewnętrznym oraz
120 SOFT ESPRESSO roztarty w załamaniu powieki

Ponieważ powyżej już opisałam makijaż.... nie będę opisywać tego po raz drugi.... chyba z czystego lenistwa lub braku czasu nawet :P



Na zakończenie jedynie bezbarwny ale jakże błyszczący błyszczyk i lecim ;)
No... akurat wychodziłam do szwagierki?? szwagrowej?? (HELP jak nazwać dziewczynę brata mojego chłopaka?) O.o Nie wiem :D




A do WAS mam prośbę/ zadanie.... też nie wiem jak to określić..... ale do sedna: 
Jeśli któraś z WAS ma dla mnie wyzwanie makijażowe to zapraszam :D
Wysyłajcie mi tematy którymi mam się zainspirować do makijażu! Mogą być to zdjęcia krajobrazu, rośliny, zwierzęcia, przedmiotu.... cokolwiek Wam do głowy wpadnie! Im gorsze (trudniejsze bądź zabawniejsze) tym lepiej :)

Chętnie się pobawię :D

Buziaczki :*

środa, 4 czerwca 2014

Brązowe smoky z Pierre Rene

Oooooj właśnie zauważyłam jak to dawno mnie tutaj nie było :(
Prawie miesiąc... a myślałam, że minęły max 2 tygodnie. Ach jak ten czas leci szybko strasznie.

Trochę chorowania, problemów i męczenia się z jedną osobą i tak wszystko zleciało.
Bardzo za to przepraszam!

Dziś makijaż, który w sumie zrobiłam wczoraj ale nie obfociłam, więc zrobiłam raz jeszcze dzisiaj ;)

Brązowe Smoky Eye zrobione palętką Quatro no. 02 MYSTIC BROWN z Pierre Rene.
Pierwsza wersja jest z samymi cieniami, na drugiej dodałam złoty eyeliner również z Pierre Rene, bo wiem, ze są osoby które nie wyobrażają sobie makijażu bez kreski :)
Wczoraj byłam pomalowana bez eyelinera, a dzisiaj cóż.... jak już dodałam kreskę to niech pozostanie ;P



Używałam tylko cieni z paletki Quatro no. 02 MYSTIC BROWN z Pierre Rene... więc po prostu będę je oznaczała numerkami (który cień miał jaki numerek jest oznaczone na zdjeciu na dole postu na którym są pokazane kosmetyki użyte do makijażu oka)

1. Na oko już jest naniesiona baza pod cienie z Beauties Factory a pod łuk brwiowy cień nr 1
2. Cień nr 2 nałożyłam na załamanie powieki i nieco wyżej, choć jest tak jasny, ze ledwo to na zdjęciu widać
3. Cień nr 3 roztarłam w załamaniu powieki i zewnętrznym kąciku


4. Na całą powiekę ruchomą nałożyłam najciemniejszy cień nr 4
5. Na całą dolną powiekę nałożyłam cień nr 3 i odrobinę nr 4 w zewnętrzny kącik
6. Na linię wodną kredka Eye matic z Pierre Rene i tusz do rzęs z Yves Rocher

WERSJA PIERWSZA 





WERSJA DRUGA 





Z daleka prawie nie widać różnicy..... ale jestem ciekawa która wersja bardziej się podoba :)
A teraz kosmetyki użyte do makijażu..... opisywać nie będę, bo chyba dobrze widać co jest na zdjęciach :)



Na dzisiaj to tyle :)
Buziaczki :*